Uwielbiam listopad. Nie tylko pogodowo, pod warunkiem że jest to tak zwana Złota Polska Jesień. Lubie tez dlatego że mam w tym miesiącu imieniny i mogę bez wyrzutów sumienia wydać kupę kasy na książki. Sporo tez w tym czasie dostaję z powodu różnych okazji. W ogóle końcówka roku pod tym względem jest fajna. Już zakupiłam następujące pozycje na długie jesienne wieczory, jak widać króluje u mnie obecnie jeden gatunek literacki:
Cześć z powyższego zestawu jest już u mnie na półce, część gdzieś w drodze w moje ręce. Dzisiejszy list sponsoruje literka A jak ALLEGRO...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz